Weather (state,county)

Recenzja: Apokalipsa 1939. Początek.

Recenzja Apokalipsa 1939. Początek

Wydawnictwo Warbook ma w swojej ofercie całą plejadę świetnych książek historycznych. Do tego grona w kwietniu bieżącego roku dołączyło najnowsze dzieło pana Radosława Wiśniewskiego. Pozycja skupiająca się na początkowym etapie II Wojny Światowej i wrześniowej obronie naszego kraju. 

Apokalipsa 1939 – jak sama nazwa wskazuje, na ponad 370 stronach znaleźć można chronologiczne relacje z wyniszczającej i krwawej wojny obronnej, która stała się początkiem prawdziwej „apokalipsy” naszego kraju i jego obywateli. Wydarzenia te stały się nie tylko preludium do największej wojny światowej znanej ludzkości, ale również bezpowrotnie zmieniły całą naszą przyszłość. Kolejne rozdziały pokazują najistotniejsze epizody wojenne. Począwszy od przygotować do konfliktu; bombardowaniu Wielunia gdzie śmierć ponieśli wyłącznie cywile, a Niemiecka machina wojenna zdecydowała się zniszczyć nawet doskonale oznaczony szpital; przez mniej lub bardziej znane krwawe bity i akcje ofensywne (min. pod Kockiem, pod Morką); na heroicznej obronie przed wschodnim najeźdźcą kończąc (np. obrona Grodna). 

Należy jednak sobie jasno powiedzieć, że nie mamy tutaj do czynienia z typową książką historyczną, która w dosyć suchy sposób prezentuje pewne fakty. Radosław Wiśniewski w wyjątkowy sposób stara się ukazać żołnierzy września ’39, podczas bitew, zasadzek, odwrotów i chwil zarówno chwały, jak i druzgoczących porażek. Nazwiska, daty, nazwy, miejsca kluczowe dla przebiegu kampanii wrześniowej, istotne rozkazy i podejmowane decyzje, wszystkie te historyczne elementy (a jest ich jeszcze więcej), dobitnie pokazują rozległą wiedzę autora, która może udzielić się czytającemu. Historyczny wydźwięk publikacji konstatuje z dosyć nietypowym jej sposobem redagowania. Twórca pokazuje wielki heroizm żołnierzy, który często kończył się bardzo tragicznie, nie boi się jednak dosadnie wytknąć wszystkich błędów i niehonorowych postępowań, których niestety w początkach wojennej zawieruchy, było całkiem sporo (niekompetencja niektórych dowódców była wręcz porażająca). W rozdziałach obok faktów można znaleźć również obszerne przemyślenia twórcy (włącznie z rozważaniami co można było zrobić inaczej i lepiej). Pojawiają się także liczne konwersacje autora z bliskimi mu osobami, które prowadzi podczas odwiedzania niektórych historycznych miejsc, dzięki czemu tytuł nabiera wyraźnej dozy emocjonalności. W publikację w umiejętny sposób wpleciono również bezpośrednie relacje uczestników i światów września ’39. Listy, wspomnienia, relacje obrońców, począwszy od zwykłych żołnierzy, po głównodowodzących i cywilów kończąc (często dane wydarzenia pokazywane są w ten sposób w relacji obu stron), powodują, że książka staje się bardziej „ludzka” i przestaje być zbiorem suchych faktów. 

Apokalipsa 1939. Początek to pozycja pod pewnymi względami dosyć nietypowa, ale na pewno nie „bezbarwna”. Tytuł niewątpliwie w pierwszej kolejności powinien znaleźć się w sferze zainteresowań miłośników historii, którzy wielką pasją darzą okres II Wojny Światowej. Coś dla siebie znajdą tutaj zarówno bardziej „doświadczeni” pasjonaci, jak i ci którzy pragnęliby powiększyć swój zakres „szkolnej” historycznej wiedzy, a niekoniecznie chcą sięgać po trudną fachową literaturę. 

Ocena Apokalipsa 1939. Początek
Solidna porcja historycznej wiedzy, podana w ciekawej "emocjonalnej" formie. Tytuł który powinien przeczytać każdy Polak. 




Egzemplarz do recenzji dostarczyło wydawnictwo Warbook.

WarBook

Brak komentarzy