Weather (state,county)

Wigilia pełna duchów. Recenzja książki.

Recenzja książki Wigilia pełna duchów.


Co prawda święta Bożego Narodzenia są już dawno za nami, ale przecież nie ma żadnej odgórnej restrykcji mówiącej, że opowiadania z dreszczykiem można czytać tylko w długie grudniowe wieczory. Książka „Wigilia pełna duchów”, która ukazała się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka, doskonale sprawdza się jako chwila czytelniczej rozrywki o każdej porze roku. 

Już na samym wstępie należy zwrócić uwagę na to, że pomimo występowania w tytule książki słowa „wigilia”, zaprezentowane tutaj wydarzenia nie wiele mają wspólnego ze świętami Bożego Narodzenia (przynajmniej nie bezpośrednio) i bardziej chodzi tutaj o klimat tego okresu. 

Książka to zbiór 12 opowiadań o duchach, powstałych w epoce wiktoriańskiej, kiedy to wiara w moce nadprzyrodzone dla przeciętnego mniej wykształconego człowieka była czymś normalnym, zaś przedstawiciele wyższych sfer lubowali się we wszelkiej maści seansach spirytystycznych, które stanowiły dla nich formę rozrywki z nutką tajemniczości i grozy. Różnorodność to doskonałe określenie tego, co można znaleźć wewnątrz dzieła. Dotyczy to zarówno samej treści, jak i autorów kolejnych historii. Czytelnik będzie miał tutaj okazję obcować zarówno z dziełami znanych pisarzy, jak i tworami literackimi mniej rozpoznawalnych osób, którzy pomimo braku popularności równie sprawnie operowały słowem pisanym. W książce znajdziemy między innymi opowiadanie mistrza powieści detektywistycznej - Arthura Conana Doyle'a. Prace Francisa Mariona Crawford’a specjalizującego się raczej w powieściach przygodowych z nutką romansu. Czy twórczość Edith Wharton, pierwszej kobiety, która zdobyła Nagrodę Pulitzera i wielokrotnie była nominowana do nagrody Nobla. 

Zaprezentowane w zbiorze historie są stosunkowo krótkie, ale zaserwowane w naprawdę bardzo dobrym stylu (charakterystycznym dla każdego autora), przy jednoczesnym epatowaniu XIX wiecznym klimatem grozy. Jeśli jednak liczy ktoś na naprawdę mocne historie rodem z przerażających horrorów, które wywołają u czytelnika niekontrolowane napady strachu, to będzie bardzo mocno zawiedziony. W żadnej opowieści „horror” (w bezpośrednim tego słowa znaczeniu) nie odgrywa większej roli. Odbiorca co najwyżej podczas pochłaniania kolejnych zapisanych stron, będzie mógł odczuwać pewną dozę niepokoju. Książka nie powstała w celu „straszenia”, raczej lektura owego dzieła miała wymusić na odbiorcy chwilę refleksji nad życiem i jego różnymi aspektami. 

Wigilia pełna duchów to naprawdę bardzo dobra antologia klasycznych opowiadań grozy, które potrafią dostarczyć odpowiedniej dawki rozrywki. Po tytuł mogą sięgnąć zarówno miłośnicy „nadprzyrodzonych” historii, jak i ci, którzy lubują się w anglosaskiej literaturze z przełomu wieków. Pozycja idealna sprawdzająca się zarówno w długie zimowe wieczoru, jak i cieplejsze okresu roku. 




Egzemplarz do recenzji dostarczyło wydawnictwo Zysk i S-ka.
Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Brak komentarzy