Przejdź do głównej zawartości

Polecany post

The Innocent - recenzja mangi.

Historii na temat duszy ludzkiej w szeroko pojętej popkulturze jest całe mnóstwo, od książek, filmów na mangach kończąc. Nie jeden tytuł skupiał się na bohaterach, którzy zginęli tragiczną śmiercią, a ich bezcielesny byt pozostawał na ziemi, nie mogąc zaznać odkupienia, do momentu aż osoby odpowiedzialne za ich cierpienia nie dosięgnie ręka sprawiedliwości. Właśnie tego rodzaju fabularna treść znajduje się w mandze The Innocent pozycji, która ma już swoje lata na karku, ale nadal jest warta przeczytania. Głównym bohaterem tytułu jest prywatny detektyw Ash, który zajął się sprawą, którą nikt nie powinien się interesować. Szybko został on oskarżony, o której zbrodnię nie popełnił, a błyskawiczny proces kończy się wyrokiem skazującym go na śmierć. Jego dusza skalana wieloma grzechami nie mogła odrodzić się ponownie, dostał on jednak szansę od Rady Aniołów na odkupienie swoich win. Miał on powrócić na ziemię i stać się opiekunem ludzi podobnych do siebie. Zadanie które otrzymał, jednak ni…

Manga Dororo i Hyakkimaru Tom 1 - recenzja.

Manga Dororo i Hyakkimaru, akcja, demony, wydawnictwo Waneko.

Kto mógłby przypuszczać, że oryginalny koncept fabularny dzieła Osamu Tezuki z końcówki lat 60-tych, będzie miał okazję w obecnych czasach przeżywać swoją drugą młodość. Remake starej mangi pojawił się już na rynku w 2018 roku, ale pełnią mocy zabłysnął dopiero kilka miesięcy później, kiedy to nowa wersja anime znalazła wielkie uznanie pośród miłośników dalekowschodniej popkultury. 


Historia już od pierwszych stron oferuje czytelnikowi sporo widowiskowej akcji. Grupka mężczyzn z nadmiarem testosteronu postanawia trochę zaszaleć i sprawdzić się kto jest lepszy. Jednym z nich jest tytułowy Hyakkimaru, tajemniczy samuraj mający miecze zamiast rąk. Drugiego głównego bohatera dzieła poznajemy niedługo później, kiedy to stara się on za wszelką cenę przeżyć w wyniszczonym wojnami świecie, nawet jeśli będzie oznaczać to kradzież jedzenia. Dororo, bo o nim mowa, to sierota, która nie ma okazji zaznać uroków dzieciństwa, a każdy kolejny dzień to dla niego walka o przetrwanie. Losy tej dwójki łączą się na pewnym moście, kiedy to chłopak wpada w poważane tarapaty, a Hyakkimaru zajmuje się polowaniem na demona. Od tego momentu ową dwójkę będzie czekać wiele niebezpiecznych potyczek zarówno z ludźmi, jak i siłami nadprzyrodzonymi. 

Jak to bywa w przypadku wielu innych remake'ów, materiał źródłowy musiał ulec delikatnemu przeobrażaniu, aby dostosować się do czasów współczesnych, więc nie ma tutaj mowy o przełożeniu 1:1 oryginalnej treści. Pierwotna seria publikowana w magazynie Shūkan Shōnen Sunday w latach 67-69, ze względu na epizodyczny system wydania miała troszkę inną strukturę fabularną. Odświeżona wersja, trzymając się głównej osi historii, stara się wszystko ułożyć w taki sposób, aby poszczególne tomiki miały okazję zapewniać miłośnikom mangowych shounenów sporo rozrywki. 

Trudno oceniać fabularną jakość tytułu po okładce, a tym dokładnie jest pierwszy tomik. Mamy w nim sporo widowiskowej akcji i niewiele wyjaśnień fabularnych. Nie wiemy prawie nic o otaczającym świecie, w którym z niewyjaśnionych powodów panoszą się demony, nie wiemy również zbyt wiele na temat głównych bohaterów, którzy zostali tutaj jedynie zarysowani, a cala ich historia będzie dopiero stopniowo odkrywana przed czytelnikiem. Jedno co można na pewno powiedzieć na temat scenariusza to, że jest mocno intrygujący i to do tego stopnia, że momentalnie chce się sięgnąć po kolejną część (przy założeniu, że nie widziało się wcześniej anime).

przykładowe rysunki Dororo i Hyakkimaru tom 1


Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to śmiało można napisać, że Satoshi Shiki wykonał kawał solidnej pracy. Oprawa została doskonale przystosowana do współczesnych upodobań i standardów (szczególnie jeśli chodzi o projekty postaci). W wielu kadrach dominuje czerń i przeróżne odcienie szarości, nadające tytułowi specyficznego mrocznego klimatu, dokładnie, wtedy kiedy historia tego wymaga. Jedyne, do czego można się przyczepić to prezentacja bardziej dynamicznych scena akcji, które w niektórych momentach mogą być odrobinę nieczytelne (głównie przez zastosowanie ogromnych onomatopei).

Oryginalna historia miała do zaoferowania czytelnikowi obok wartkiej akcji również pewne inne wartości dodane. Czy tak też będzie w przypadku odświeżonej wersji? Trudno wyrokować po pierwszym tomie, na pewno jednak seria będzie umiała zapewnić masę przyjemności i należytej rozrywki. 



+ enigmatyczna historia 
+ doskonałe dostosowanie rysunków do obecnych standardów 
- momentami niezbyt czytelne sceny walk 


Dziękuję Wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
Waneko, mangi,

Komentarze

Polecane

100 mniej znanych anime wartych zobaczenia. #1

Corocznie wydawane są dziesiątki, a czasem nawet i setki nowych anime. W natłoku mniej lub bardziej znanych tytułów trudno znaleźć czas, lub okazję, aby zobaczyć pozycje, które przeznaczyły o wiele mniej środków pieniężnych na reklamę lub w ogóle takowym budżetem nie dysponowały. Pośród nich można często znaleźć seriale, które nie tylko nie odbiegają jakościowo od największych hitów, ale również takie, które śmiało można określić mianem „mało znanych perełek”. W poniższym cyklu artykułów postaram się przedstawić setkę produkcji, o których przeciętny miłośnik tego rodzaju popkultury mógł nie słyszeć, a zdecydowanie są one warte zobaczenia.
Uwaga. Poniższe zestawienie jest mocno subiektywne zarówno pod względem oceny jakości poszczególnych tytułów, jak i zakresu ich popularności. Mam nadzieje, że w komentarzach dacie znać co waszym zdaniem powinien zobaczyć każdy miłośnik anime. 
Sabu to Ichi Torimono Hikae (1968) 
Produkcja opowiadająca o przygodach Sabu - młodego śledczego Edo, który pod…

Recenzja filmu - Przepis

Koreańska produkcja umiejętnie łącząca wielokierunkowość z przemyślanym scenariuszem i całkiem dobrą grą aktorską. Tytuł obok którego nie będzie mógł przejść obojętnie żaden z miłośników dobrego kina azjatyckiego. Tytuł: Przepis, The Recipe, Doenjang Kraj: Korea Południowa  Gatunek: Melodramat, Dramat, Czarna komedia
Znany morderca przebywający w celi śmierci prosi na swój ostatni posiłek (doenjang jjigae), tradycyjną koreańską ostrą zupę, której głównym składnikiem jest pasta ze sfermentowanej soi. Jego prośba jest na tyle niecodzienna, że prosi on o posiłek przygotowany przez Jang Hye-Jin. Tematem zaczyna interesować się pewien reporter, który postanawia odkryć, co kryje się za tą niecodziennym ostatnim życzeniem. 
Doenjang nie jest filmem, który łatwo idzie sklasyfikować i zamknąć do odpowiedniej szufladki z nazwą gatunku. Na pewno na pierwszy plan wysuwa się wątek miłośny, który stanowi główną oś, wokół której kręcą się pozostałe gatunki, takie jak czarna komedia, kryminał czy dramat…

Mity Ajnów - recenzja książki.

Ajnowie jako lud osiadły na terenie Sachalinu, części Wysp Japońskich i Kurylskich już ponad 6 tysięcy lat temu, nadal są czymś mocno enigmatycznym dla przeciętnego mieszkańca zachodu. Mało tego nawet pokaźna liczba Japończyków nie wiele wie na ich temat. Grupa ta ciągle stanowi wielką zagadkę dla naukowców, którzy starają się odkryć ich przeszłość etniczną i kulturową. Jednym z nich był Basil Hall Chamberlain, który podjął się między innymi zadania zebrania i opisania legend i mitów autochtonów zamieszkujących wyspy dalekiego wschodu.  Autor książki Basil Hall Chamberlain to jeden z najwybitniejszych specjalistów zajmujących się badaniem przeszłości archipelagu japońskiego, który swego czasu był prekursorem zachodnich badań kultury Ajanów. W drugiej połowie XIX wieku prowadził on rozległe badania antropologiczne nad kulturą i językiem tego ludu. Dziesiątki przeprowadzonych rozmów i setki usłyszanych opowieści pozwoliły mu stworzyć dzieło, które teraz rodzimy czytelnik ma okazję przecz…